Policja jest apolityczna, a przynajmniej tak o sobie rozpowiada

Policja jest apolityczna, a przynajmniej tak o sobie rozpowiada

W Sejmie obyło się spotkanie posłów z przedstawicielami MSWiA. Rozmawiano na temat dotychczasowych działań podejmowanych przez policjantów związanych z ograniczeniami praw obywatelskich w wyniku KoronaWirusa. Resort reprezentował wiceminister Maciej Wąsik, który ocenił, że “Polska policja jest apolityczna i w okresie “covidu” też była apolityczna, i po “covidzie” też będzie apolityczna. Tylko taka policja może mieć zaufanie społeczne, a policja ma zaufanie społeczne”. Sami funkcjonariusze do głosu jednak dopuszczeni nie zostali.

Czy Policja rzeczywiście udowodniła swoją apolityczność?

Nadzwyczajne spotkanie zwołane zostało na wniosek grupy posłów. Jak podkreślał niedawno w rozmowie z InfoSecurity24.pl przewodniczący komisji, poseł Wiesław Szczepański, marszałek Sejmu zgodziła się na jego zwołanie dopiero po trzecim piśmie w tej sprawie. Jak relacjonuje InoSecurity24.pl:

Przedstawiając informację wiceszef MSWiA Maciej Wąsik zaznaczył, że w czasie zagrożenia KoronaWirusem Sars-Cov-2 funkcjonariusze m.in. kontrolowali osoby na kwarantannie. Dodał, że dziennie policjanci w tym czasie przeprowadzali średnio ok. 80 tys. kontroli. Podkreślił, że do tej pory wykonano łącznie ponad 9 mln kontroli.

Wąsik zaznaczył, że w tym czasie przeprowadzono również prawie 140 tys. interwencji w sprawach związanych z łamaniem obostrzeń wprowadzonych w związku z koronawirusem. Dodał, że pouczeniem zakończyło się ponad 82 tys. interwencji, czyli ponad połowa z nich. Jak wskazał, mandatem karnym zakończyło się 40 tys. interwencji, a w 16 tys. przypadków zostały skierowane wnioski do sądów.

Wąsik zaznaczył, że naruszenia polegały przede wszystkim na nieprzestrzeganiu ograniczeń w przemieszczaniu się, w tym przemieszczaniu się w transporcie zbiorowym i łamaniu obowiązku zasłaniania twarzy. Policja dokonała również 304 tys. kontroli środków publicznego transportu zbiorowego oraz pojazdów przeznaczonych do przewozu więcej niż 9 osób.

Wiceszef MSWiA dodał, że każdego dnia policję wspierało ok. 1,5 tys żołnierzy i ok. 2 tys. strażników straży gminnych i miejskich. Zaznaczył, że w związku z Covid-19, na podstawie przyjętych przepisów policja otrzymała dwie transze wypłat z rezerwy celowej. Jedną w wysokości 16,5 mln i drugą w wysokości 25 mln. Jak poinformował, pieniądze te przeznaczone zostały głownie na zakupy środków ochrony osobistej, sprzętu i usług w związku z zapobieganiem Covid-19.

KO zarzuca policjantów nadużywanie władzy i stosowanie nieuczciwych praktyk

Z tą opinię nie zgodziła się posłanka Koalicji Obywatelskiej Klaudia Jachira. Wskazała ona popularny argument, że ponieważ nie został wprowadzony stan nadzwyczajny to mówienie, że obowiązywał zakaz zgromadzeń jest po prostu niekonstytucyjne. Twierdziła również, że podczas zgromadzeń publicznych łamane były prawa obywateli.

Wskazała, że policjanci nie nosili imienników, a także, że na żądanie obywateli odmawiali wypełnienia obowiązku przedstawienia się. Pytani o podstawę prawną swoich działań również nie udzielali odpowiedzi. Zwrócono wiceministrowi Maciejowi Wąsikowi problem otaczania obywateli kordonem, którego naruszenie powodowało od razu zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji.

Maciej Wąsik w odpowiedzi przekazał, że policjanci zawsze stosują środki przymusu adekwatne do sytuacji, w której je zastosowali. Twierdził, że Policja realizuje zadania bezpieczeństwa i nawet poseł nie jest w stanie przeszkadzać policjantowi w interwencje, a wręcz ma większe zobowiązanie, żeby nie przeszkadzać, niż ktokolwiek inny. Wiceszef MSWiA mówił, że zakaz zgromadzeń wynika z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych, która – jak dodał – została uchwalona w roku 2008. “Była to ustawa rządowa, skierowana przez ministra zdrowia, którym wówczas była minister Kopacz” – powiedział. Odpowiadając na pytanie o imieninki Wąsik zaznaczył, że policjanci działający w szyku zwartym w oddziałach prewencji nie muszą nosić naszywek z nazwiskami, ale nie mogą “zasłaniać się RODO”. Dodał, że nie mają obowiązku podawania swoich personaliów, ale – jak wskazał – policjant podejmujący interwencję powinien podać podstawę prawną.

Jak nie kordonem, to gazem

Wskazać należy, że rzeczywiście zgodnie z przepisami jeśli policjanci są w tzw. szyku zwartym to nie mają obowiązku noszenia imienników. Problem w tym, że w czasie gorących incydentów, w których uczestniczyła Policja nie dało się oprzeć wrażeniu, że jest to wygodna wymówka. Funkcjonariusze mieli zasłonięte twarze, nie nosili imienników, a zapytani o personalia udawali, że pytań od obywateli nie słyszą.

Prawdą jest również, że stosowanie policyjnych kordonów to wyjątkowo perfidna i nieuczciwa praktyka funkcjonariuszy. Policjanci w kordonie chronieni są tzw. nietykalnością cielesną i jakakolwiek próba przepychania się, czy wydostania z kordonu jest jednoznaczna z zarzutem karnym za przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Ta praktyka wykorzystywana jest przez policjantów nie w walce z pseudokibicami, których być może nie ma odwagi takim kordonem otoczyć, a wobec protestujących zwykłych obywateli – niepełnosprawnych, matek, kobiet w ciąży, przedsiębiorców.

Jakkolwiek by nie tłumaczyć tej praktyki to w ocenie szeroko rozumianej opinii publicznej jest ona naganna i przyczynia się do zaniżenia zaufania do policjantów. Czy teza wiceministra Macieja Wąsika o wielkim zaufania do Policji jest prawdziwa? Można odnieść wrażenie, że formacja od dawne opiera się o opinię sprzed lat, niż z bieżącego czasu.

Co sądzisz na ten temat?
+1
11

CZAD!

+1
2

KOCHAM!

+1
14

DOBRE!

+1
33

SZOK!

+1
2

NUDY!

+1
4

LIPA!