Prezes MPK o dłużnikach za jazdę bez biletu: To złodzieje, którzy okradają Ciebie i mnie!

Prezes MPK o dłużnikach za jazdę bez biletu: To złodzieje, którzy okradają Ciebie i mnie!

19 maja 2020 roku Prezes wrocławskiego MPK w ostrych słowach zareagował na pobicie kontrolerów biletowych przez gapowiczów. Nie rozumiem, dlaczego tak często współpasażerowie stają po stronie złodzieja, a nie strażnika naszych portfeli – stwierdził Krzysztof Balawejder.

MPK już w piątek 15 maja 2020 informowało, że ok. godz. 16.10 w autobusie linii 128 na przystanku Dmowskiego na trzech kontrolerów napadło dwóch młodych mężczyzn.

Jeden z naszych kontrolerów otrzymał cios w szczękę, ale całe szczęście nie bardzo poważnie. Gapowicze uciekli w stronę Szczepina, jeden z nich z nagim torsem, bo stracił bluzę podczas walki

Prezes MPK dodał wpis na facebooku, w którym wprost nazwał konsumentów, którzy mają długi za jazdę bez biletu środkami komunikacji miejskiej.

Na zdjęciu widzicie grupę naszych kontrolerów biletowych. To ludzie tacy jak my. Pracują łapiąc ZŁODZIEI I OSZUSTÓW KTÓRZY NAS OKRADAJĄ. Nie okradają MPK, Wrocławia, prezydenta czy prezesa tylko Ciebie i mnie. Każdy gapowicz to gorszy Wrocław: gorszy chodnik, mniej miejsc w żłobku czy przedszkolu, tramwaj bez klimatyzacji. Nie rozumiem dlaczego tak często współpasażerowie stają po stronie złodzieja a nie strażnika naszych portfeli.

JAK DŁUGO BĘDZIEMY STAWAĆ PO STRONIE ZŁODZIEI?!Na zdjęciu widzicie grupę naszych kontrolerów biletowych. To ludzie…

Opublikowany przez Krzysztofa Balawejder Wtorek, 19 maja 2020

Pod wpisem MPK wrocławianie komentowali: „Jazda bez biletu to zwykła kradzież i tak powinni odpowiadać gapowicze, ale jest na to przyzwolenie. Dlaczego jak ktoś ukradnie przysłowiowa bułkę w markecie, to już nie jest cacy? Będzie tak, aż ludzie zrozumieją że oni muszą płacić za tych bez biletu”, „kontroler to nie szeryf, a większość się tak zachowuje. Chcą pokazać jacy to oni nie są bo ktoś nie ma biletu za 1.50”. Pod postem prezesa nikt nie skrytykował go za słowo „złodzieje”. Komentarze zdominował wątek, że kontrolerzy wykonują ciężką i odpowiedzialną pracę i trzeba ich za to szanować, a dla „bandytów nie powinno być litości”.

Jest to już drugie ostre wystąpienie, w którym osoby zalegające z płatnościami nazywani są publicznie oszustami. Pisaliśmy niedawno o Prezydencie Wrocławia Jacku Sutryku, który również w dosadnych słowach nazwał dłużników. W swoim wystąpieniu na Facebooku powiedział:

– Albo to miasto oszukujemy, albo z nim jesteśmy. Jeżeli oczekujecie remontów, to płaćcie za te mieszkania. Wreszcie trzeba stawiać sprawy jasno i nie patrzeć na zyski polityczne. Ja mówię: jest wielu oszustów, którzy na tym korzystają. I trzeba z tym walczyć. To nie jest mój majątek, tylko nasz majątek.

Więcej na temat wypowiedzi Prezydenta o dłużnikach można przeczytać w naszym artykule, który znajduje się tutaj – wystarczy kliknąć.

Do tej pory, kiedy wierzyciele chociażby sugerowali, że dłużnicy, którzy nie spłacają swoich długów nawet w ratach, są oszustami, czy złodziejami, to spotykali się z agresywnym i histerycznym stanowiskiem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK za nazwanie dłużnika, a nawet za sugerowanie, że jest oszustem, czy złodziejem, potrafi wymierzyć drakońską karę finansową, gdyż według wyobrażenia Prezesa tego Urzędu jest to naruszanie prywatności konsumenta, a także obrażanie go przez silniejszą stronę, co narusza jego prawa konsumenta.

Ocena, że dłużnik może być oszustem lub złodziejem, uznawana była przez UOKiK oraz związki zrzeszające firmy windykacyjne oraz wierzycieli za nieetyczne. W sytuacji, w której Prezydent miasta oraz prezes związanej z miastem publicznej komunikacji miejskiej wprost nazywają konsumentów, którzy nie spłacają długów oszustami i złodziejami, którzy okradają sytuacja staje się precedensem.

screen z facebooka MPK z dnia 19 maja 2020 roku
Co sądzisz na ten temat?
+1
21

CZAD!

+1
24

KOCHAM!

+1
11

DOBRE!

+1
24

SZOK!

+1
6

NUDY!

+1
7

LIPA!

Napisz do autora

Aktywny od: 01.1.1970Dodał: 12 artykułów

Dodaj komentarz

3 komentarze

  1. Kiedy się nauczycie, że nie każdy gapowicz jest oszustem, lecz raczej sam pada ofiara oszustwa kanarów lub systemu?
    1 – W Krakowie mamy kilka modeli automatów biletowych, z których część nie przyjmuje pieniędzy (tylko karty). Pasażer nie musi wiedzieć, czy w danym pojeździe zdoła kupić bilet za monety, więc nie jest jego winą, jeśli go nie kupi.
    2 – Elektronika bywa zawodna. Czasem automat źle nabije bilet na kartę, albo czytnik błędnie zasygnalizuje jego brak lub nieważność.
    3 – Jeśli ktoś ma bilet czasowy, a pojazd jest opóźniony, to pasażer nie powinien za to płacić, ponieważ to nie jego wina.
    4 – Kanar może sobie ubzdurać, że bilet jest „niewłaściwie skasowany”, lub uszkodzony kasownik wydrukuje niewłaściwe cyfry. Pasażer nie jest winien, jeśli tego nie zauważy.
    5 – Znane są przypadki, kiedy kanar specjalnie zablokował drogę pasażerowi idącemu do automatu biletowego lub przyczepił się do kogoś stojącego w kolejce do niego.
    Reasumując, większość „opłat dodatkowych” jest NIESPRAWIEDLIWA I BEZSENSOWNA. Zamiast wyzywać ludzi od złodziei – czas zacząć myśleć.
    Informuję, że spotkałem się albo osobiście, albo jako świadek, ze wszystkimi wymienionymi okolicznościami z wyjątkiem pkt 5, który znam z mediów i internetu.
    Pozdrawiam.

    Ppp

    20 maja 2020 16:23 Odpowiedz
    • Kto jak kto, ale prezes MPK chyba najlepiej wie kto go oszukał i okradł. Skoro prezes MPK nazywa gapowiczów oszustami i złodziejami to wie co mówi.

      pracownik mpk wrocław

      20 maja 2020 16:39 Odpowiedz
  2. Brawo, tępić złodziei ! konie pobłażania. Super, że Wrocław zaczął nazywać sprawy po imieniu !!!

    Podatnik

    20 maja 2020 15:04 Odpowiedz