Policja w czasie epidemii: policjanta za rękę się nie łapie, bo można sobie złamać kręgosłup

Policja w czasie epidemii: policjanta za rękę się nie łapie, bo można sobie złamać kręgosłup

Policja to formacja, której sukcesy są przemilczane, a wpadki nagłaśniane. Budowanie pozytywnego wizerunku to mozolna praca, którą tworzy się latami, a niszczy jednym wybrykiem funkcjonariuszy.

O ile reputację Policji po aferach związanych z Igorem Stachowiakiem, biciem staruszki za ogórki w supermarkecie, a nawet ciągle budząca emocje sprawa zastrzelenia 21-latka w Koninie, przez ostatnie kilkanaście miesięcy udawało się marketingowo naprawiać, tak gdy wybuchła epidemia, a samozwańczy szeryfowie dostali uprawnienia większego nadzoru nad obywatelami, to daje się zauważyć, że z coraz to częstszych doniesień medialnych, przeważają zachowania kontrowersyjne. Policjanci zdają się nie myśleć o konsekwencjach swoich decyzji podczas interwencji. Świadomość, że są nagrywani często tylko ich prowokuje do zachowań, które z etyką i dobrymi obyczajami nie mają za wiele wspólnego.

W internecie pojawiło się dużo filmów z policjantami. Czas epidemii to trudny okres, nie tylko dla obywateli, ale również dla oficerów. Policja nie wymyśla prawa, ona ma obowiązek pilnować jego przestrzegania. Nawet najgłupszego. Obecnie obowiązujące przepisy trudno nazwać mądrymi i przemyślanymi, zaś pozostawienie wielkiego obszaru niedopowiedzeń prowokuje do nadużywania władzy.

Policjanta się nie dotyka, bo można sobie złamać kręgosłup

Olsztyn. Nagranie z zatrzymania 22-letniej kobiety wstrząsnęło szeroko rozumianą opinią publiczną. Policjant nie przebiera w słowach i agresji podczas zatrzymania młodej kobiety. Na nagraniu słychać jak policjant stosuje zawoalowane groźby. Dyskryminuje ze względu na płeć, jak również sugeruje niższą wartość społeczną kobiety ze względu na miejsce zamieszkania – czyli ulicę Katowicką:

Nie wierzgaj bo zaraz ci tę rękę złamie

Masz szczęście, że nie jesteś facetem, bo już byś nie była taka ładna

To nie jest internet, to nie jest TVN. To jest prawdziwe życie

Wykonuj polecenia to nic ci się nie stanie

Policjanta za rękę się nie łapie, bo można sobie złamać kręgosłup

Wezmę Cię na komendę i złożę ci czynną napaść na policjanta. Siedziałaś kiedyś?

Zanim przejdziemy do omówienia filmu poniżej oficjalne oświadczenie Policji w sprawie tego nagrania:

OŚWIADCZENIE:

W związku z licznymi komentarzami – szczególnie w przestrzeni internetowej – oraz informacjami, jakie zostały przesłane m.in. do Komendanta Miejskiego Policji w Olsztynie, a które dotyczyły interwencji policjantów tej jednostki podjętej w dniu 7 kwietnia 2020 roku w Olsztynie przy ul. Sikorskiego, za stosowne uznaliśmy publiczne odniesienie się do tej sprawy. Wynika to m.in. z faktu, że fragment tej interwencji został nagrany przez jej uczestniczkę, a film został następnie opublikowany w Internecie. Nagranie zawierające jedynie subiektywnie wybrany przez autorkę fragment interwencji, wywołało liczne komentarze osób, które ta sprawa zainteresowała. Komentarze te, często nienadające się do cytowania ze względu na wulgarny charakter oraz treści obraźliwe w stosunku do policjantów oraz Policji w ogóle, powstały w oparciu o niepełny obraz przebiegu interwencji, jej uczestników i sposobu zakończenia.

Dlatego, aby uniknąć dodatkowych wątpliwości i niesprawiedliwych ocen wystawianych policjantom przez osoby, które swoją wiedzę na ten temat opierają jedynie na subiektywnie wybranym i opublikowanym fragmencie nagrania, poniżej przedstawiamy opis tej interwencji.

We wtorek (07.04.2020) policyjny patrol pieszy wykonywał na ul. Sikorskiego czynności związane z przeciwdziałaniem rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Policjanci zauważyli i podjęli interwencję wobec 22-letniej kobiety, która w ocenie policjantów swoim zachowaniem naruszyła ograniczenia dotyczące przemieszczania się. Funkcjonariusze podeszli do 22-latki, wylegitymowali się i po podaniu podstawy prawnej interwencji poprosili ją o okazanie dokumentu tożsamości. Już od samego początku interwencji 22-latka była arogancka wobec policjantów i nie chciała wykonać ich poleceń. Nie chciała okazać dokumentu tożsamości, twierdząc jednoznacznie, że nie posiada go przy sobie. Policjanci poinformowali ją, jakie konsekwencje mogą wiązać się z takim zachowaniem, jednak to nie poskutkowało, więc na miejsce został skierowany patrol zmotoryzowany, by w razie konieczności kobieta mogła zostać przewieziona do komendy.
Po przyjeździe radiowozu na miejsce, kobieta w dalszym ciągu nie chciała okazać dokumentu tożsamości, który w ocenie policjantów posiadała przy sobie. Pomimo wielokrotnych wezwań do zachowania zgodnego z prawem 22-latka nie reagowała na polecenia policjanta. Gdy policjant poinformował ją, że dokona kontroli bagażu (plecaka) należącego do 22-latki, m.in. po to aby sprawdzić czy są tam jej dokumenty, został chwycony przez nią za nadgarstek. Kobieta próbowała wyrwać plecak z rąk policjanta, by uniemożliwić mu zajrzenie do środka. Wówczas policjanci nabrali uzasadnionego podejrzenia, że kobieta może posiadać w plecaku przedmioty, które usiłuje ukryć przed nimi.

Policjant ponownie wezwał ją do zachowania zgodnego z prawem i ostrzegł o możliwości użycia wobec niej środków przymusu bezpośredniego. Gdy to nie poskutkowało, policjant używając w sposób adekwatny do okoliczności siły fizycznej obezwładnił 22-latkę i przeprowadził kontrolę jej rzeczy. Jak się okazało w plecaku znajdował się portfel z dowodem osobistym kobiety, a ponadto woreczek strunowy z zawartością suszu roślinnego. Badanie narkotestem potwierdziło, że była to marihuana, której posiadanie jest zabronione. Kobieta została zatrzymana, przewieziona do KMP w Olsztynie i osadzona w policyjnym areszcie. Dopiero wówczas 22-latka się uspokoiła. W trakcie dalszych czynności policjanci ustalili, że 22-latka jest zawodniczką sztuk walki i była w drodze na trening. Zgodnie z obowiązującymi przepisami powinna się powstrzymać od takich form aktywności na czas epidemii.

Nagranie fragmentu interwencji, które zostało opublikowane w Internecie i rozpowszechnione za pośrednictwem m.in. portali społecznościowych, nie obrazuje wszystkich okoliczności tej interwencji. Fragmenty rozmowy policjanta z kobietą są wyrwane z kontekstu i nadinterpretowane przez komentujących. Wypowiedzi policjanta wynikają ze wszystkich okoliczności w jakich doszło do interwencji, takich jak jej miejsce, czas i uczestnicy. A tego opublikowane nagranie nie zawiera.
Przypominamy, że policjant może użyć siły fizycznej w postaci chwytów obezwładniających w przypadku stawiana biernego lub czynnego oporu przez osobę, wobec której interweniuje. Należy również pamiętać o tym, że na obywatelu spoczywa ustawowy obowiązek okazania interweniującym funkcjonariuszom dokumentu potwierdzającego tożsamość.
Wszystkie okoliczności tej interwencji zostaną dokładnie zbadane. Komendant Miejski Policji w Olsztynie przesłane w tej sprawie materiały potraktował jako skargę na czynności policjanta i w trybie czynności zgodnych z kodeksem postępowania administracyjnego, okoliczności interwencji policjanta zostaną wyjaśnione i sprawdzone zostanie to, czy nie doszło do naruszenia przepisów i procedur w tym zakresie.
Jednocześnie informujemy, że publikowanie filmów z interwencji Policji może rodzić odpowiedzialność z tytułu naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych.

W tym przypadku 22-latka nie poinformowała policjantów o celu przetwarzania tych danych (art. 13 RODO). Stanowisko w tym zakresie podzielił Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku C-345-17 z dnia 14 lutego 2019 roku, który w treści zawarł wskazanie, że “przetwarzaniem danych osobowych jest także nagrywanie policjantów podczas wykonywania przez nich czynności służbowych (przyjmowania zeznań) oraz późniejsze opublikowanie nagrania w Internecie — bo zarejestrowany przez kamerę obraz i dźwięk pozwala ustalić tożsamość tych osób, przez co stanowi on dane osobowe”.

Informujemy również, że osoby, które w swoich komentarzach zawierają groźby karalne wobec innych osób, bądź będą nakłaniały do popełnienia przestępstwa, muszą liczyć się z odpowiedzialnością karną takiego zachowania.
Oficer Prasowy KMP w Olsztynie
podkom. Rafał Prokopczyk

W dniu 11 kwietnia 2020 na facebooku Policji pojawiło się dodatkowe oświadczenie, które odnosi się między innymi do tego zdarzenia:

Szanowni Państwo,w ostatnim czasie pojawiło się w sieci kilka filmików z interwencji czy kontroli drogowych – które…

Opublikowany przez Polska Policja Sobota, 11 kwietnia 2020

Poniżej cytat odnoszący się do tego zdarzenia:

4 nagranie:==========Na kolejnym filmiku, który krąży w sieci widać kobietę, która chwilę wcześniej jechała na rowerze. W rzeczywistości mogła być ona pod wpływem narkotyków, oszukała policjantów i uciekała przed nimi. Policjanci zauważyli i podjęli interwencję wobec 22-letniej kobiety, która w ocenie policjantów popełniła wykroczenie – podeszli, wylegitymowali się i po podaniu podstawy prawnej interwencji poprosili o okazanie dokumentu tożsamości. Już od samego początku interwencji 22-latka była arogancka wobec policjantów i nie chciała wykonać ich poleceń. Nie chciała okazać dokumentu tożsamości lub podać swoich danych. Policjanci poinformowali, jakie konsekwencje mogą wiązać się z takim zachowaniem, jednak to nie poskutkowało. Agresywna kobieta pomimo wielokrotnych wezwań do zachowania zgodnego z prawem nie reagowała na polecenia policjanta. Gdy policjant poinformował ją, że dokona kontroli bagażu (plecaka), został gwałtownie chwycony przez nią za rękę i odepchnięty. Kobieta usiłowała wyrwać plecak z rąk policjanta, by uniemożliwić mu zajrzenie do środka. Wówczas policjanci nabrali uzasadnionego podejrzenia, że kobieta może posiadać w plecaku przedmioty, które usiłuje ukryć przed nimi.Policjant ponownie wezwał ją do zachowania zgodnego z prawem i ostrzegł o możliwości użycia wobec niej środków przymusu bezpośredniego. Gdy to nie poskutkowało, policjant do szarpiącej się kobiety, użył siły fizycznej, obezwładnił 22-latkę i przeprowadził kontrolę jej rzeczy. W plecaku znajdował się portfel z dowodem osobistym kobiety (posiadaniu którego zaprzeczała), a ponadto woreczek strunowy z zawartością narkotyków. Przypominamy, że policjant może użyć siły fizycznej w postaci chwytów obezwładniających w przypadku stawiana biernego lub czynnego oporu przez osobę, wobec której interweniuje. Należy również pamiętać o tym, że na obywatelu spoczywa ustawowy obowiązek okazania interweniującym funkcjonariuszom dokumentu potwierdzającego tożsamość lub podania danych osobowych.

Kobieta z filmu w dniu 11 kwietnia 2020 roku na facebooku opublikowała nagrania z jej oświadczeniem na zaistniałą sytuację, jak również odniosła się do stanowiska Policji:

Hej jak wiecie ostatnio spotkaly mnie dosyc duze nie przyjemnosci ze strony policji, przedstawiam Wam moje oswiadczenie,…

Opublikowany przez Paulina Ilnicka Sobota, 11 kwietnia 2020

Po oświadczeniu opublikowanym przez Rzecznika Komendy Głównej Policji kobieta odniosła się do niego w kolejnym filmie:

W komentarzu wrzucam Wam wyniki z dzisiejszych badań w labolatorium, odnośnie oszczerstw, że byłam naćpana:) Polska Policja zapraszam po odbior wyników!

Opublikowany przez Paulina Ilnicka Wtorek, 14 kwietnia 2020

Policyjny kocioł

Trzeba przyznać rację, że filmy z takich zatrzymań zazwyczaj ukazują fragment zdarzenia. Publikowane nagrania raczej mają przedstawiać największą akcję z całej interwencji i stawiać funkcjonariuszy w złym świetle. Oczywiście jeśli dali się sprowokować, albo nie wytrzymali presji psychicznej. Policja popełniła od czasu śmierci Igora Stachowiaka w toalecie wrocławskiego komisariatu mnóstwo błędów i wpadek, które były omawiane przez media. Każde nagranie będzie naturalnie wykorzystywane, by oczernić pracę funkcjonariusza. Jak było w tym przypadku? Sytuacja nie jest jednoznaczna. Policjant popełnił błędy. Straszenie, szydzenie, poniżanie, kpiny z zatrzymanej z pewnością nie świadczą o profesjonalizmie, panowaniu nad emocjami, czy o kulturze osobistej. Jednak zatrzymanie było zasadne.

Wprowadzone ograniczenia praw obywatelskich w związku z epidemią dało Policji nadzwyczajne prawa i swobodę w wymierzaniu kar obywatelom. Policjanci mogą teraz legalnie nękać każdego obywatela, który wzbudzi ich zainteresowanie. Każdy obywatel ma bezdyskusyjny obowiązek okazać dokument tożsamości, ale najpierw sam powinien zażądać podania swoich personaliów przez policjantów. Chociażby po to, aby mieć pewność, że nie ma się do czynienia z oszustami.

Jeśli przedstawiona sytuacja przez Policję jest prawdziwa to kobieta sprowokowała swoim zachowaniem funkcjonariuszy do użycia środków przymusu bezpośredniego – dotknęła go, nieważne z jaką siłą. To wystarczy by każdy obywatel otrzymał paragraf za napaść na policjanta. Jak się okazało kobieta kłamała, że nie posiada dokumentu tożsamości, a miała go w plecaku – razem z narkotykiem. Obezwładniona kobieta została przeszukana, a w jej plecaku znaleziono woreczek z suszem i portfel z dowodem osobistym. Znalezisko daje dużo szczęścia policjantowi, ponieważ, gdyby kobieta nie miała narkotyku, ani dowodu osobistego, to ocena zachowania funkcjonariusza byłaby naganna.

Nie jest jasny powód zatrzymania. Z nagrania słychać, że kobieta wzbudziła zainteresowanie Policjantów. Podobno szła na trening walki, a taka aktywność fizyczna nie jest czynnością pierwszej potrzeby, a więc powinna jej zaniechać. Jeśli jednak utrzymuje się z treningów to jest to jej praca, a taka aktywność zakazana nie jest. Tyle tylko, że z nagrania wynika, że nie szła na trening, a do znajomych, którzy dali jej pracę. Przemieszczanie się w celach zarobkowych nie jest zabronione. Policjant dokonując obezwładnienia mówi coś o jeździe na rowerze, a chwilę później jest poprawiany, że kobieta siedziała i próbowała odejść. Mimo, że w nagraniu nie słychać nic o narkotykach to narracja Policji może sugerować, że podejrzenie posiadania narkotyków było od samego początku powodem tej kontroli. Brak spójności ze strony policji nie budzi tutaj zaufania co do powodów i przebiegu tej interwencji. Ostatecznie, zdaniem policji, okazało się, że kobieta okłamała, że nie ma dokumentu tożsamości, jak również miała przy sobie narkotyk. Dodatkowo naruszyła nietykalność cielesną policjanta.

Co do zasady działanie policjantów mogłoby być zasadne, ale sposób przeprowadzenia interwencji urągał dobrym obyczajom i zasadom współżycia społecznego. Nawet jeśli zatrzymana kobieta sprawiała opór, bo nie chciała oddać plecaka do przeszukania, to wypowiedzi Policjanta świadczą o przekroczeniu nie tylko uprawnień, ale i dobrych obyczajów. Każdy obywatel podczas takiej kontroli ma prawo być zdenerwowany, a nawet chaotyczny w swoich wypowiedziach. I to nie tylko dlatego, że ma miejsce czas epidemii. Tym bardziej, że odbiór społeczny tych kontroli jest negatywnie odbierany przez szeroko rozumianą opinię publiczną.

Policjant natomiast jeśli ulega emocjom i przestaje panować nad nerwami daje sygnał swojej słabej psychiki. Taka osoba nie powinna mieć dostępu do broni palnej, gdyż swój brak umiejętności i dobre praktyki może zastąpić przemocą. Nie ma tutaj wytłumaczenia czy przeprowadził przed tą interwencją czterdzieści innych, albo czy wcześniej uratował tonące dziecko. Oficer tej formacji ma obowiązek służyć z należytą starannością i nie ulegać nerwom, czy emocjom.

Zatrzymana kobieta mogła być najgroźniejszym bandytą wschodniej Europy. To jednak nie znaczy, że policjant ją zatrzymujący ma naruszać jej godność i jej prawa. Z taką sytuacją ewidentnie mamy na nagraniu do czynienia. Zastosowane wobec niej środki przymusu bezpośredniego były nadmierne. Nie były jednak nielegalne. Problemem nie jest to co zrobił policjant, a to co mówił. Przynajmniej w ocenie społecznej. Zastraszanie “dzieciaka” połamaniem kręgosłupa. Sugerowanie, że gdyby była mężczyzną to mogłaby by przestać być tak ładna może być uznane za zawoalowaną groźbę pobicia. Grożenie, że naruszenie nietykalności cielesnej policjanta przedstawi jako czynną napaść, nie jest etyczne i stanowi nadużycie władzy.

Oficer prasowy mija się z prawdą?

Nie jest prawdą groźba, którą stosuje oficer prasowy Policji w swoim oświadczeniu w zakresie nagrywania i upubliczniania złych praktyk policjantów. W interesie społecznym jest upublicznianie wszelkich nadużyć władzy, patologii, wulgarności, czy zniewag, jakich dopuszczają się funkcjonariusze wobec obywateli. Publikacja wizerunku funkcjonariusza może i naruszyła jego dobra osobiste, ale stanowiła w tym konkretnym przypadku działanie w uzasadnionym społecznie interesie i dlatego była pozbawiona cechy bezprawności w rozumieniu art. 23 i 24 § 1 Kodeksu cywilnego. Jakikolwiek pozew z tego powodu powinien zostać przez Sąd oddalony jako bezpodstawny i mogący służyć za element nękania autora nagrania, czy osoby, która je upubliczniła. Publikowanie takich nagrań służy eliminacji patologicznych zachowań w służbie. Policjant niezależnie od tego jak trudne zadanie wykonuje, ma zachować nerwy na wodzy i prezentować swoim zachowaniem najwyższe standardy moralne, etyczne i zasady współżycia społecznego.

Biorąc pod uwagę stan wielkiego wzburzenia emocjonalnego oczywiste jest, że obywatel może nie poinformować o klauzulach RODO. Ma też do tego pełne prawo w zaistniałej sytuacji. Obywatel, jako osoba fizyczna ma do tego prawo. Natomiast policjant, jako pracownik przedsiębiorstwa rzeczywiście ma bezwzględny obowiązek przekazania każdej osobie fizycznej jej praw i klauzul informacyjnych. To nie policjanci są na uprzywilejowanej pozycji względem RODO jeśli chodzi o ochronę danych osobowych.

Oficer prasowy powołał się również na przepis, który dotyczy nagrywania przesłuchania podejrzanych i świadków do protokołu zeznania. Takie zazwyczaj przeprowadza się w budynku komendy, a nie na ulicy. Przywołany przepis nie odnosi się do nagrywania w miejscu publicznym. Oficer prasowy, który reprezentuje formację mającą przestrzegać prawa, nie powinien stosować manipulacji, czy wprowadzać w błąd. Bez znaczenia, czy zrobił to świadomie, czy nieświadomie. Wolno nagrywać każdego funkcjonariusza policji w trakcie wykonywania przez niego czynności służbowych, ale nie wolno mu w tych czynnościach przeszkadzać. Prawdą jest, że przed upublicznieniem – w ważnym interesie społecznym – takiego nagrania należy zamazać twarze policjantów. Niewykonanie anonimizacji może to narazić upubliczniającego na odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych ujawnionych policjantów.

Groźba, którą stosuje oficer prasowy aby wystraszyć obywateli przed nagrywaniem funkcjonariuszy ma jeszcze jedną wadę prawną. Pozew o naruszenie dóbr osobistych za opublikowanie nagrania, na którym widać twarz, może osoba, która została na filmie nagrana. Oznacza to, że to ci konkretni Policjanci, których wizerunki zostały upublicznione musieliby pozwać osobę, która nagrania wrzuciła do internetu. To nie musi być ta sama osoba, która nagrała zdarzenie.

To oświadczenie oficera prasowego jest powodem dla którego powinno się nagrywać każdą publiczną czynność z Policjantem. Nie w celach publikacji, a w celu ochrony swojego dobrego imienia i swojej godności. Zwrócić uwagę należy, że stanowisko KWP Olsztyn jest takie, że nie widzą nic niewłaściwego w zachowaniu policjanta. Czytając to oświadczenie można dojść do przekonania, że skoro okazało się, że w plecaku były narkotyki to przemoc fizyczna i werbalna była w pełni uzasadniona. Komendant policji zdaje się ją popierać. Jeśli tak jest w rzeczywistości to jest to bulwersujące i sprawia, że dla własnego bezpieczeństwa lepiej zawsze włączać nagrywanie w telefonie gdy ma się do czynienia z jakimkolwiek policjantem w miejscu publicznym.

Nie nagrywaj bo cię pozwę

Aby to zrobić ten Policjant musi wejść prywatnie w posiadanie danych osobowych i adresowych tej kobiety. Jeśli wykorzysta dane pozyskane w ramach wykonywania służby do celów prywatnych to popełni przestępstwo opisane w art. 107 RODO i narazi nie tylko siebie, ale i Skarb Państwa na odpowiedzialność finansową przed Urzędem Ochrony Danych Osobowych. Oficer prasowy ponadto pisze, że publikacja nagrania i wizerunków pozwoli ustalić tożsamość tych policjantów. Właśnie z tego powodu żaden policjant nie zdecyduje się pozwać o naruszenie dóbr osobistych osobę, która go nagrywa. Musiałby w pozwie wskazać swoje pełne dane osobowe, pesel oraz adres zameldowania. Jeśli celem jest ochrona tożsamości i miejsca zamieszkania policjanta to taki pozew zaprzecza w całości oświadczeniu.

Rację trzeba przyznać oficerowi prasowemu, że jeśli w komentarzach pod filmami publikowanymi w internecie będą groźby karalne wobec innych osób, bądź będą nakłaniały do popełnienia przestępstwa, to muszą się liczyć z odpowiedzialnością karną takiego zachowania.

Pierwszą osobą, która powinna odpowiedzieć za groźby karalne jest policjant za wyżej cytowane wypowiedzi. Jeśli wierzyć treści oświadczenia to będą one również przedmiotem wewnętrznego postępowania w Policji. Wszystkie osoby, które w komentarzach dopuszczają się gróźb również powinny być zgłoszone do prokuratury.

Problem pozostaje ten sam – pokrzywdzony sam musi złożyć zawiadomienie, a tym samym ujawnić swoje dane osobowe i adresowe. Biorąc pod uwagę jak nagannie zachował się Policjant jest małe prawdopodobieństwo, żeby ta groźba rzecznika przeistoczyła się w czyn. Jakkolwiek sam fakt stosowania przez oficera prasowego gróźb w oświadczenia wyjaśniającym dlaczego inny policjant stosował groźby karalne i zniewagi jest pewną wskazówką co do standardów i praktyk w KWP w Olsztynie.

Nietykalność cielesna jako czynna napaść?

Aby zrozumieć co właściwie jest problemem na tym nagraniu trzeba sprawdzić czym różni się “naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego” od “czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego“. A jak słychać na nagraniu policjant grozi “dzieciakowi”, że zrobi jej czynną napaść i pyta czy już siedziała w więzieniu.

Art. 222. Naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej
Dz.U.2019.0.1950 t.j. – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny
§ 1. Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

Natomiast napaść to:

Art. 223. Czynna napaść na funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną
Dz.U.2019.0.1950 t.j. – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny
§ 1. Kto, działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą lub używając broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu albo środka obezwładniającego, dopuszcza się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Jeżeli w wyniku czynnej napaści nastąpił skutek w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Mamy zatem sytuację, którą oficer prasowy Policji w Olsztynie definiuje tak:

Gdy policjant poinformował ją, że dokona kontroli bagażu (plecaka) należącego do 22-latki, m.in. po to aby sprawdzić czy są tam jej dokumenty, został chwycony przez nią za nadgarstek. Kobieta próbowała wyrwać plecak z rąk policjanta, by uniemożliwić mu zajrzenie do środka

A rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji tak:

Gdy policjant poinformował ją, że dokona kontroli bagażu (plecaka), został gwałtownie chwycony przez nią za rękę i odepchnięty. Kobieta usiłowała wyrwać plecak z rąk policjanta, by uniemożliwić mu zajrzenie do środka

Już przed epidemią policjanci w sposób histeryczny wykorzystywali “czynną napaść na funkcjonariusza” kiedy dochodziło do najsubtelniejszego naruszenia ich nietykalności cielesnej. W tej sytuacji wiemy tylko, że kobieta złapała mężczyznę za nadgarstek, gdy ten postanowił siłą odebrać jej plecak. I to w zasadzie wystarczy by uznać, że policjant został zaatakowany przez groźnego bandytę, który zagrażał jego życiu i zdrowiu.

Nawet jeśli była to tylko młoda kobieta, którą sam wielokrotnie w nagraniu nazywa “dzieciakiem”. Przepisy w tym zakresie są bezwzględne. Podanie ręki policjantowi może zostać przez niego uznane za naruszenie jego nietykalności, lub właśnie w tak nieetyczny sposób może być wyolbrzymiane do rangi czynnej napaści. Czy w tej sprawie opisy oficera prasowego i rzecznika prasowego wskazują, że ma miejsce napaść? Jest to wątpliwe.

Wykonanie krytykującego gestu może zostać przez niego uznane za znieważenie funkcjonariusza. Znane są przypadki, gdzie jak policjant nazwie kogoś “debilem” to jest to oceniane potem jako “dozwolona krytyka”. Jeśli ktoś nazwie policjanta “debilem” to ta sama osoba oceni to jako przestępstwo znieważenia funkcjonariusza publicznego. Niedawno opisywaliśmy przypadek, gdzie policjanci ze związku zawodowego nazwali dziennikarza TVP “debilem”. Trzeba z tym bardzo uważać, ponieważ zasada konstytucyjnej równości tutaj nie występuje.

Nigdy nie wolno dotykać w jakikolwiek sposób policjanta, gdyż zawsze może to być przez niego wykorzystane jako “czynna napaść”. Tak też zostało to wykorzystane w tym nagraniu. Trzeba sobie również zadać pytanie – czy skoro policjant naruszenie nietykalności cielesnej jest gotowy przedstawić jako “czynną napaść” to czy można wierzyć, że jego wersja wydarzeń również nie jest podkoloryzowana?

W kwestii nałożonego mandatu i zapewne wniosku o ukaranie karą administracyjną to słusznie zatrzymana przyjęła postawę o odmowie przyjęcia. Przy obecnie obowiązujących przepisach eksperci prawa radzą, aby właśnie tak postępować i bronić swojego dobrego imienia przed Sądem. Może bowiem się okazać, że mandat zostanie przez Sąd uznany za bezprawny. W sytuacji, w której konstytucjonaliści uważają, że nałożone ograniczenia swobód obywatelskich również są nielegalne to być może ostatecznie kobieta wybroni się całkowicie z nałożonych na nią kar. Przeszukanie wykazało, że posiadała przy sobie marihuanę, ale czy przeszukanie było legalne? To już ustali Sąd.

W przypadku nałożenia kar administracyjnych należy pamiętać, że odbywa się ona z pominięciem Sądu. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule o przyspieszonej ścieżce egzekucji kar administracyjnych. Przeczytajcie go koniecznie.

Przeczytaj również nasz reportaż o prokuraturze z Sosnowca, która uznała, że wypowiedź”przyjadę i cię zabiję” to nie groźba karalna tylko przejaw braku kultury osoby, które te słowa powiedziała.

Krótki poradnik co robić jak zatrzyma Cię policjant

Koniecznie przeczytaj poradnik jak się zachowywać gdy zatrzyma Cię policjant. Opisujemy pełną ścieżkę właściwego postępowanie w trakcie takiej interwencji, a jeśli policjant złamał prawo to wskazujemy drogi, z których można skorzystać by go pozwać o odszkodowanie za naruszenie dóbr osobistych. Przeczytaj nasz artykuł, wystarczy kliknąć tutaj.

Jeśli spodobał Ci się nasz artykuł to udostępnił go na swoim facebooku, a także polub nasz fanpage na facebooku. Kliknij tutaj.

Czy miałeś do czynienia z policjantem w czasie epidemii i czujesz się pokrzywdzony lub niesprawiedliwie potraktowany? Chcesz podzielić się z nami swoimi uwagami, zarówno pozytywnymi jak i negatywnymi z tego postępowania? Nagrałeś film z takiej interwencji? Skontaktuj się z redakcją pod adresem email: alarmczytelnika@czasfinansow.pl

Co sądzisz na ten temat?
+1
27

CZAD!

+1
2

KOCHAM!

+1
45

DOBRE!

+1
19

SZOK!

+1
3

NUDY!

+1
5

LIPA!

Napisz do autora

Aktywny od: 01.1.1970Dodał: 13 artykułów

Dodaj komentarz

12 komentarzy

  1. Czyli wnioskując z tego filmu i komentarzy, policjant nie ma żadnego prawa użyć przymusu bezpośredniego w przypadku, gdy kontrolowana osoba nie będzie miała ochoty na kontrolę? Ciekawe podejście, czyli jak policja bęzie interweniować w jakiejkolwiek sprawie to zawsze ma uzyskać zgodę podejżanego na wykonanie czynności??? Ludzie ogarnijcie się, z jednej strony wszyscy się śmieją że w Szwecji uchodźcy robią co chcą, bo policja nic nie może a z drugiej strony chcecie żeby u nas było tak samo? Jakaś karyna nie miała ochoty się wylegitymować, to co, gliniarz miał ją błagać na kolanach żeby się zgodziła?

    zaq

    17 kwietnia 2020 20:05 Odpowiedz
  2. Pozostaje sprawa niedomówiona w niewątpliwie pomocnym artykule, iż wszelkie kontakty z policjantem, który poprzednio też kogoś kontrolował, albo uzywał środków przymusu bezpośredniego, macał dowody osobiste i często nie nosi maseczki, a rękawiczki ma ciągle te same, więc pozostaje sprawa bezpieczeństwa od zarazenia. A przecież, paradoksalnie, działanie policjanta ma od tego nas chronić.

    Anonim

    15 kwietnia 2020 23:42 Odpowiedz
  3. Bo to zła kobieta była…

    Boguś

    13 kwietnia 2020 17:17 Odpowiedz
    • i za długo żyła

      Anonim

      13 kwietnia 2020 20:06 Odpowiedz
  4. Wyglada na to, że Paulina spokojnie mogła policjantomspuściłć niezłe lanie, a nie zrobiła tego, ale tego faktu jakoś nikt nie zauważa…

    użytkownik internetu

    13 kwietnia 2020 12:08 Odpowiedz
  5. Zachowanie pałarza… no oby go dojechali 🙂 życzę mu tego. Dziewczyna niestety też niezamądra, dostanie zawiasy za zielone. Cała sytuacja przykra, poryta i patologiczna

    Jacek

    13 kwietnia 2020 12:07 Odpowiedz
  6. “nie chciała okazać dokumentu tożsamości, który w ocenie policjantów posiadała przy sobie” – jak ocenili że kobieta miała przy sobie dowód? Dodatkowo, czy muszę tłumaczyć się dlaczego nie chcę pokazywać obcemu człowiekowi zawartości mojego plecaka?

    JanuszPawlacz

    12 kwietnia 2020 17:19 Odpowiedz
  7. pieski myślą że są ponad prawem i wszystko im wolno HWDP

    Anty_piesek

    11 kwietnia 2020 19:17 Odpowiedz
  8. Niby okej ale nie do końca. To nie tak że zawsze jesteśmy na przegranej pozycji. To nieprawda. jeśli mamy nagranie to im bardziej policjant nakłamie we wniosku tym mocniej będziemy mogli go potem dojechać w sądzie. Takie zachowania i działania służb należy z całą stanowczością piętnować. Inaczej takie zagrywki nigdy się nie skończą.

    Eloole

    11 kwietnia 2020 13:47 Odpowiedz
    • Na przegranej się jest w czasie kontroli policji. Jak zagryziemy zęby i zbieramy materiał dowodowy by go potem dojechać w sądzie to wygramy, ale jak odpyskujemy w czasie kontroli to nakłamie i wlepi max mandat i zawnioskuje o max karę. Sprawiedliwość przyjdzie dopiero po wygranym procesie, a ten wygramy tylko jak w czasie kontroli z nagrania wynikać będzie że to obywatel był grzeczny, a policjant wariat.

      ludakros

      11 kwietnia 2020 13:51 Odpowiedz
  9. Nareszcie policja z olsztyna uderzyła w podziemie narkotykowe. Baroni marihuany już trzęsą portkami, policjant na medal tylko nie wiem czy to dempsej czy krokiet

    Lubaszko

    11 kwietnia 2020 13:17 Odpowiedz
  10. Dobrze jej, bandyta i narkomanka jedna. W domu ma siedzieć i gary zmywać, a nie się szwędac, po pałac maryhe i molestować mundurowych!

    Kapitanżbik

    11 kwietnia 2020 12:05 Odpowiedz